Piękne życie na wsi to ściema. Rozprawiam się z wszystkimi romantycznymi wyobrażeniami stawiając Cię w brutalnej rzeczywistości.

Wieś w wyobrażeniu wielu ludzi jawi się jako coś pięknego. Dla wielu z nich dom na wsi jest spełnieniem marzeń. Moim także. Różnica jest taka, że ja nie ograniczam się do marzeń, ja te marzenia realizuję. Czasem bez zastanowienia i namysłu. Dopiero później przychodzi refleksja. Dla tych wszystkich osób, które marzą o domu na wsi postanowiłam napisać całą serię wpisów na temat brutalnych realiów życia na wsi. Dla Ciebie też… Stąd taki tytuł Życie na wsi to ściema. Rozprawię się z wszystkimi romantycznymi wyobrażeniami stawiając Cię w brutalnej rzeczywistości.

Oto część pierwsza: Marzenia kontra rzeczywistość.

Siedząc przy komputerze, obok ciepłego grzejnika łatwo jest zapomnieć o tym co już minęło. Teraz to wszystko jest dla mnie jak zabawna anegdota. Teraz już nabrałam dystansu i potrafię się śmiać sama z siebie. Ale w tamtym okresie…

Siedząc w ciepłych kapciach z kubkiem gorącej herbaty z telefonem łatwo zapomnieć o początkach i o tym że życie na wsi to ściema.

Pragnienie mieszkania na wsi było silniejsze od wszystkiego innego. Musiałam po prostu musiałam bez względu na konsekwencje, bez względu na koszty. Wszyscy mi to odradzali, nawet Chłop. A tak przy okazji dlaczego męża nazywam Chłopem? Może kiedy przeczytasz wpis Mężczyzna i czas zagadka tysiąclecia trochę zrozumiesz.

Nam się udało. Okolica… Wspaniała. Kanał Augustowski, dookoła jeziora, rozległa puszcza. Dom mały, ale za to ogród i podwórko, pozwalają na stworzenie małego raju na ziemi. Decyzja była szybka i nieprzemyślana. Przeprowadzamy się.
Dom wymagał remontu. Brak kanalizacji, połowa domu nie ogrzewana, a w drugiej tylko płyta i piec kaflowy, jedna sypialnia, kuchnia i coś co od biedy można nazwać salonem. Obraz nędzy i rozpaczy, ale ja nabuzowana hormonami szczęścia nie dostrzegałam tak przyziemnych rzeczy.

Życie na wsi to ściema, albo płacisz miliony, albo żyjesz jak jaskiniowiec.

Problemy zaczęły się wieczorem kiedy trzeba było wziąć prysznic. Ups… Jaki prysznic. W naszym domu nie było łazienki ani kanalizacji. To teraz uruchom wszystkie szare komórki i znajdź rozwiązanie: Jak zapewnić warunki aby zaspokoić chociaż minimalne warunki sanitarne

W tym temacie nie wykazałam się niczym odkrywczym. Wielki kocioł wody grzał się na płycie, w której romantycznie buzował ogień. Ocynkowana balia służyła za wannę, a kuchnia za salon kąpielowy. Chłop miał przechlapane, bo mył się ostatni i do jego obowiązków należało noszenie drew do pieca i wynoszenie wody po kąpieli. A w tym wszystkim ja mega szczęśliwa, że mam dom na wsi.

Oj tak piękne widoki, bliskość natury: sarenki zajączki i wilki! 

Nie raz już wypowiadałam się w różnych portalach społecznościowych, że mieszkam na końcu świata. Niektórzy traktują to jako żart, ale to nie jest dowcip. Tutaj już kończy się Polska, tutaj czas się zatrzymał. Wieczorem tak jak przed wiekami czyhają na Ciebie dzikie zwierzęta. Teraz wyobraź sobie budzisz się w środku nocy i musisz pilnie skorzystać z toalety. Ach nie przecież nie ma w domu kanalizacji. Musisz wyjść na zewnątrz. Brr za oknem śniegu po kolana temperatura 16 stopni poniżej zera. Słyszysz zawodzenie wiatru i chyba nie tylko wiatru i czujesz, że musisz wyjść już teraz. Chcąc nie chcąc wkładasz szlafrok, ciepłą kurtkę i filce (dla niewtajemniczonych to synonim wieśniackich butów, ale faktycznie na wsi to jedyne rozsądne buty). Bierzesz papier toaletowy, robisz głęboki wdech i wychodzisz prosto w mrok. Marny Twój los jeśli nie weźmiesz papieru, krzycz proś i tak nikt Cię nie usłyszy. Marny Twój los jeśli zostawisz papier w tym drewnianym przybytku na podwórku, zawilgotnieje i się rozpuści. Szybko się okaże, że życie na wsi to ściema i nic innego to epoka kamienia łupanego 😉 

Toaleta na podwórku to dowód na to, że życie na wsi to ściema. Marny Twój los jeśli nie weźmiesz papieru, krzycz proś i tak nikt Cię nie usłysz

Najlepszy jest fakt, że siedząc zadek przymarza Ci do deski, a za plecami gdzieś za ścianą słyszysz wycie wilków. Nic tak nie leczy z problemów żołądkowych jak obecność stada wilków. Gwarantuję, że żadna oferta internetowa „Plush-a” nie będzie w stanie zatrzymać Cię na dłużej.

Dziś podchodzę do tego z dystansem, dziś inaczej bym wszystko ogarnęła. Śmieję się sama z siebie, ale w tamtym czasie tak zabawnie nie było. Dlatego nie skacz na głęboką wodę, nie popełnij mojego błędu.

Życie na wsi to ściema: zasada nr 1
Nie postępuj pochopnie, nie myśl, że jakoś dacie radę, bo nie dacie. Wybierając dom na wsi zadbaj o minimalne warunki sanitarne w domu na wsi.

Podobał Ci się wpis?
Koniecznie napisz co myślisz w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *