Infrastruktura na wsi czyli coś co w teorii istnieje.

Poprzedni wpis folk ściemy „Piękne życie na wsi to ściema?” dotyczył warunków ogólnie rzecz ujmując sanitarnych. Akurat na ten element życia na wsi masz największy wpływ. Samodzielnie decydujesz jaki poziom życia chcesz sobie zapewnić. Infrastruktura na wsi jest to coś na co nie masz wpływu i delikatnie mówiąc prawie nie istnieje.

 

 

 

Żeby Ci przybliżyć pojęcie infrastruktury powiem, że jest to wszystko co jest do pewnego stopnia dobrem publicznym. Czyli budynki publiczne: -szkoły, przedszkola, świetlice itp. W tej grupie również znajdą się usługi prywatne świadczone na rzecz społeczeństwa tzw użyteczności publicznej: -kina, restauracje, bary oraz służba zdrowia.

 

 

Wszelkiego rodzaju udogodnienia techniczne jak: – zaopatrzenie w wodę, – prąd (oświetlenie ulic także), – gaz, ogrzewanie, – ale też sieć internetowa, telewizyjna, – do tej kategorii infrastruktury zaliczamy też usuwanie odpadów i kanalizację. To także infrastruktura transportu: – komunikacja publiczna, – drogi, – chodniki mosty i wiele, wiele więcej.

 

Zanim przeprowadzisz się ostudź swoje romantyczne zapędy. Stan infrastruktury na wsi szybko stanie się powodem problemów, a dla osób z dużego miasta nawet powodem do depresji.

 

Infrastruktura na wsi – czas wziąć kilka elementów pod lupę. Nie najgorzej mają się podstawowe dobra publiczne chociaż … no właśnie:

 

Szkoły, przedszkola, świetlice.

 

 

Edukacja dziecka na wsi zaczyna się w szkole podstawowej i na szkole podstawowej kończy. Nie zrozum mnie źle, wieś nie jest jakąś patologią. Po prostu na wsi nie ma szkół średnich. Każdy nastolatek aby kontynuować naukę musi udać się do miasta.

 

 

Szkoła podstawowa jako infrastruktura na wsi to jedyna forma edukacji.

 

 

Jak wygląda edukacja? No cóż z całą pewnością jest inaczej niż w mieście. Podstawa programowa jest realizowana, ba bardzo często dzieci muszą przyswoić wiedzę spoza podstawy. Dlaczego? Otóż przekłada się to na wyniki z egzaminów a te z kolei decydują o pozycji szkoły w rankingu, a to ma wpływ na podział środków z budżetu państwa. Więc na poziom edukacji nie ma co narzekać. Jest jeszcze inna kwestia, kwestia dojazdu. Czymś normalnym jest na wsi że dzieci wstają bardzo wcześnie żeby zdążyć na busa (w zasadzie jedyna rozsądna forma transportu). Zdarzało się, że córka wychodziła z mężem z domu przed siódmą, a wracała po piętnastej. Dla pięciolatka osiem godzin poza domem to jednak dość długo.

 

Przedszkole publiczne jest nowością w wiejskich realiach.

 

 

 

Od 2016 roku weszła w życie ustawa o zapewnieniu edukacji przedszkolnej przez gminy. Dlatego też giny starają się ze wszystkich sił zapewnić ten rodzaj infrastruktury na wsi. Niestety są one dostępne tylko w miejscowościach gminnych i do tego nie we wszystkich. Mieszkańcy spoza tych miejscowości mają utrudnione korzystanie z przedszkola gdyż ustawodawca nie zobowiązał już gmin do zapewnienia dojazdu dla najmłodszych. Jeśli mieszkasz w małej wsi trzymaj się za portfel, bo dojazd do przedszkola to spory koszt. Musisz również liczyć się z czasem który poświecisz na jazdę w tę i z powrotem. W moim przypadku jest to zaledwie 22 kilometry w jedną stronę. W ciągu dnia pokonać trzeba tylko 88 kilometrów. Także maluch w wiejskim przedszkolu to wyczyn niemalże karkołomny.

 

Infrastruktura na wsi ma mocno rozbudowaną sieć świetlic wiejskich, szkoda tylko, że na ich funkcjonowanie brak funduszy.

 

 

Wieś słynie ze swoich świetlic wiejskich. Istnieją one niemalże w każdej wsi. Tylko albo nie ma w nich żadnych zajęć dla młodych ludzi, albo brakuje podstawowych sprzętów, albo zwyczajnie młodzież nie ma za dużo czasu na korzystanie z tego typu atrakcji.

 

Kina, restauracje…

 

 

Mam to szczęście że mieszkam w miejscowości atrakcyjnej turystycznie dlatego mogę w sezonie letnim zjeść coś smacznego poza domem. Jednak skorzystanie z innych form rozrywki wiąże się z czternastokilometrową wycieczką. Czasem łatwiej samej siebie jest zorganizować lodowisko, kulig albo seans filmowy w domu niż spędzić godzinę w aucie by przez godzinę siedzieć w dusznym kinie. Dlaczego godzinę jazdy? Czytaj dalej a wszystko stanie się jasne.

 

Służba zdrowia.

 

 

Panuje opinia, że bez względu na to czy mieszkasz na wsi czy w mieście jeśli zachorujesz musisz się leczyć. To wiąże się z czekaniem w kolejce bez względu gdzie mieszkasz. Dla mnie jako, że mieszkałam w mieście różnica jest kolosalna. Chociaż by z jednego powodu:
W mieście zawsze możesz zmienić lekarza a nawet przychodnię. Na wsi nie bardzo jest to możliwe. Zazwyczaj jest to jedna przychodnia, jeden lekarz i ewentualnie jedna pielęgniarka. Czasem zdarza się jeszcze położna środowiskowa. Muszę jednak przyznać, że na wsi nie mamy takich problemów z domowymi wizytami lekarza. Ot i tyle może zaoferować Ci wieś z tej kategorii infrastruktura na wsi.

 

Teraz kilka słów na mój ulubiony temat: Infrastruktura na wsi od strony technicznych udogodnień.

 

 

Drogi, mosty, komunikacja publiczna, ale też chodniki, oświetlenie ulic ta infrastruktura na wsi ma też wpływ na codzienne życie.

 

 

 

Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy jak ważne są to elementy w naszym życiu. Dopiero kiedy ich brakuje odczuwamy dyskomfort. Na wsi niestety wiele z tych elementów praktycznie nie istnieje, a przynajmniej ich jakość jest zdecydowanie gorsza niż w mieście. Tak zdaję sobie sprawę, że nawet w miastach (zwłaszcza na obrzeżach) jest problem z większością dróg i chodników, ale dopiero brak solidnej drogi, chodnika i oświetlenia jednocześnie może dać w kość. Gdyby dołożyć do tego jeszcze brak komunikacji publicznej sytuacja staje się szczególnie uciążliwe. Najczęściej komunikacja publiczna ogranicza się do dwóch autobusów typu PKS dziennie – dwa rano odjeżdżające w kierunku miasta i dwa powrotne. W dodatku w godzinach dostosowanych do potrzeb uczniów dojeżdżających do szkół średnich. Kiedy nie posiadałam samochodu moje życie było podporządkowane rozkładowi jazdy PKS.

 

Samochód to niezbędny element, ale nie rozwiąże wszystkich problemów związanych ze złymi warunkami.

 

 

Szczęśliwy posiadacz auta będzie o tyle w lepszej sytuacji, że będzie uzależniony od warunków atmosferycznych. Możesz powiedzieć, że w mieście również pogoda ma wpływ na warunki panujące na drogach. Tu muszę wtrącić kilka słów z mojego doświadczenia. W mieście służby drogowe stale dbają o stan dróg jako jeden z ważniejszych elementów. Wszelkie uszkodzenia są naprawiane niemalże natychmiast, zimą drogi i chodniki odśnieżane i sypane piaskiem/solą. Na wsi niestety bywają takie okresy kiedy zostajemy odcięci od świata nawet na kilka dni. Zima kiedy sypie śnieg, jesień i wczesna wiosna to pory roku kiedy auto terenowe to za mało by wyjechać w trasę.

 

Wszelkie udogodnienia, które mają bezpośredni wpływ na codzienne życie w mieście jest na wyciągnięcie dłoni, na wsi niemalże samodzielnie musisz o nie zadbać.

 

 

Nie obraź się ale bardzo ciężko mi zrozumieć ludzi, którzy wzdychają, ochają i achają na myśli spędzenia urlopu w wiejskiej chacie na mazurach albo w górach. Ale po przyjeździe zaczyna się jojczenie: bo śmierdzi, bo nie ma ciepłej wody, a kręcenie termostatem przy kaloryferze nie daje efektu jeśli nie rozpaliło się w centralnym ogrzewaniu. Dalsze narzekanie wiąże się z zatykającym się odpływem przy prysznicu, przepełnionym szambem. Kiedy taka rozczarowana osoba ma po uszy dość wiejskich atrakcji zazwyczaj czarę jej goryczy przelewa brak internetu i co gorsze zasięgu telefonii komórkowej. Po całym dniu walki z niedogodnościami nie mogą zadzwonić do znajomych. Oj tak infrastruktura na wsi od tej strony leży na łopatkach. O ile będąc tego świadomym można zdecydować się na kilku dniowy urlop w takich warunkach to codzienne życie może stać się udręką. Nie raz mama ma pretensje, że nie może się dodzwonić, albo że ja się nie odzywam – a to zwyczajny brak zasięgu.

 

Zaopatrzenie w wodę, prąd, gaz, ogrzewanie, sieć internetowa, telewizyjna i telekomunikacja, ale także kanalizacja.

 

Nie ma co ściemniać o te wszystkie udogodnienia musisz zadbać samodzielnie, zwłaszcza kiedy planujesz budowę na „odludziu”. W dzisiejszych czasach nie będzie to szczególnie trudne. Niestety czasochłonne no i trzeba liczyć się z większymi wydatkami, które przeznaczymy na ten cel. Nie oszukujmy się o ile podpisanie umowy na usługi intranetowe z dostawcą usług komórkowych to nic trudnego to już budowa studni głębinowej to spory koszt, tak samo jak budowa przydomowej oczyszczalni ścieków. Swoją drogą przydomowa oczyszczalnia ścieków to jedyne rozsądne rozwiązanie w przypadku braku kanalizacji. Jeszcze o tym napiszę.

 

Infrastruktura na wsi to jedna wielka ściema wciąż przybywa nowych osadników i mieszkańców wsi.

 

 

Wysoki standard infrastruktury poprawia jakość naszego życia nie ma do tego wątpliwości. Jej rozwój przynosi coraz większe zanieczyszczenie środowiska, dlatego coraz więcej osób stara się ograniczyć szkodliwe warunki przeprowadzając się na wieś. Wiadomo wszystkich zanieczyszczeń nie da się wyeliminować można jedynie ograniczyć ich wpływ. Łatwiej jest tego dokonać na wsi niż w mieście.

 

Pomimo wielu utrudnień wieś staje się coraz bardziej atrakcyjna.

 

 

Rozwój infrastruktury to także zrównanie warunków życia, może nie do takiego samego poziomu jak mają mieszkańcy miast, ale jednak. Dzięki technicznym elementom możemy tak jak w mieście korzystać z internetu, komunikować się z najbliższymi poprzez sieć komórkową, a nawet wykorzystywać je jako narzędzie pracy. Dodatkowo jeszcze czyste środowisko, spokój, niższe koszty utrzymania sprawiają, że pomimo utrudnień to właśnie tu chcę mieszkać i wychowywać dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *