Jakie grzyby zbieramy?

Na Przystanku w Puszczy wykorzystujemy wszystko co daje natura. Obecnie w całej Polsce mamy sezon na grzyby. Jakie grzyby zbieramy?

Zbieramy tylko te, które dobrze znamy, które potrafimy rozpoznać i akurat te, które są. 

Oczywiście dzieci nie jedzą grzybów jako takich. Dla nich mam zupę zrobioną dosłownie z czterech cieniutkich plasterków borowików albo dwie łyżki delikatnego sosu.

Dla nas jest cała masa przysmaków. Różne rodzaje grzybów przyrządzone na różne sposoby. 

Jakie grzyby zbieramy? 

Borowiki idealnie sprawdzają się w postaci suszonej do zupy, a utarte na pył jako zagęszczasz do sosów. Idealnie sprawdzają się też mrożone. Można je wykorzystać do zupy, sosu a nawet jako farsz do pierogów.

Kanie to grzyby, niezwykle smaczne, ale również niebezpieczne ze względu na podobieństwo do muchomora sromotnikowego. Chociaż nie wiem jak można je pomylić to wciąż ludzie je mylą. Zasada jest prosta:


Nie Znam Grzyba, Nie Jestem Pewna – NIE ZBIERAM! 

Co robimy z kań na Przystanku w Puszczy?
Klasyczne “schabowe”, albo zupę sowią. Kanie również dobrze się suszą. Zimą wystarczy namoczyć je w mleku i usmażyć w jajku by cieszyć się ich smakiem.

Nasze ulubione. Jedyne i niepowtarzalne to rydze. Chociaż Chłop ich smak poznał całkiem niedawno, to ja jeszcze jako dziecko nauczyłam się rozpoznawać je jako pierwsze. 

Jakie grzyby zbieramy? Rydze to nasze ulubione i naprawdę wyjątkowe w smaku grzyby.

Rydze idealnie nadają się do marynowania lub mrożenia, suszyć nie próbowałam. Cudownie smakują w sosie śmietanowym z odrobiną cebulki doprawione pieprzem czarnym, zielem angielskim i liściem laurowym. Jednak smaki z dzieciństwa biją na głowę wszystkie przepisy. Rydz usmażony z odrobiną soli na blacie kuchenki nad żywym ogniem nie ma sobie równych.

Nie pogardzimy też żółtymi kurkami, ale ich ilość jest tak ogromna, że nie jesteśmy w stanie ich przetworzyć i przejeść. Te złoto lasu doskonale nadaje się do sosów i zup. Jednak dla niewprawionych kucharzy przygotowanie ich do przechowywania w postaci zamrożonej może przysporzyć trochę problemów.
Kurki bez względu na to czy je obgotujemy czy zamrozimy surowe łapią odrobinę goryczki. Sekret tkwi w sposobie gotowania przed zamrożeniem. Wystarczy dodać łyżkę soli, łyżeczkę octu oraz łyżeczkę cukru by te grzyby zachowały swój kolor i smak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *