Sezon grzybowy i grzyby po raz drugi.

Sezon grzybowy na Przystanku w Puszczy trwa w najlepsze. Brak czasu nie jest większym problemem, bo “nasze” grzyby rosną dosłownie na podwórku.

sezon grzybowy na kanie.

W ciągu piętnastu minut udało mi się zebrać tyle Kań że starczy na schabowe i zapas zimowy do zupy sowiej,a rydze będą przepysznym dodatkiem do obiadu. 

To jeden z powodów, dla których spora część naszego ogrodu jest całkowicie dzika. Nie pielęgnujemy jej i nie układamy według naszych potrzeb.

A tak szczerze mówiąc to rośnie nam kolejne pokolenie grzybiarzy. Zdjęcie jest z ubiegłego roku. Młody bezbłędnie rozpoznaje borowiki, kurki, rydze, a nawet kanie. Kiedy widzi borowika krzyczy: browik. Znajdzie kanię krzyczy: kania i tylko te grzyby, których nie jest pewien lub nie zna nazywa grzyb. Na razie nie będę mieszać mu w głowie i nie pokażę maślaków, opieniek czy zielonek. To co rozpoznaje w zupełności wystarczy. 

sezon grzybowy to czas nauki grzybów

A jak się ma sezon grzybowy u Ciebie? 

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *