Czym się różni nasze gospodarstwo od innych?

Czym się różni nasze gospodarstwo od innych?

Prowadzenie gospodarstwa rolnego czy też ekologicznego w dzisiejszych czasach to takie trochę błędne koło. Opiera się na kasie i jeszcze raz kasie. Gospodarstwo to przede wszystkim przedsiębiorstwo, które musi przynosić zyski, a każda inwestycja musi się zwrócić.

Żyję na tym świecie dość długo i przeżyłam dość sporo. Jedne historie można opowiedzieć inne lepiej zachować dla siebie. Inspiracją do napisania tego wpisu było dość ciekawe w wydarzenie dotyczące reklamy mojego gospodarstwa. Nawet nie reklamy. Przez pewien czas w zakładce „O nas” był jeszcze jeden podpunkt który miał tytuł „Jak”.

Treść zawierała między innymi informacje w jaki sposób prowadzimy nasze uprawy. Opisałam tam ogólnie zasady, które stosujemy i bardzo ciekawe stwierdzenie: nie stosujemy dodatkowego nawadniania. Jakiś czas później w telewizji widziałam reklamę wiodącej marki produkującej żywność dla dzieci podobny tekst, że ich uprawy nie są dla nawadniane.

W pierwszej chwili się wkurzyłam, bo zdaję sobie sprawę jak działa przepływ informacji w internecie, a dodatkowo ta informacja to zwyczajne wyciskanie kitu dla naiwnych klientów. Moją pasją są uprawy, doświadczenie zdobywałam pracując u innych producentów od tych małych do tych „potentatów” na skalę europejską.

Czym nasze gospodarstwo różni się od innych?

Doskonale wiem że im większe jest gosparstwo tym mniej ma wspólnego z naturalną uprawą. Faktem jest jednak że spełniają normy i mogą posługiwać się certyfikatem Eco.

Nie jest prowadzone na skalę przemysłową.

Nie jest i nigdy nie będzie prowadzone na dużą skalę głównie ze względu na areał. Jego głównym celem jest zaspokoić potrzeby naszej rodziny i dopiero wszelkie nadwyżki przeznaczane są na sprzedaż. Nie zależy nam na dużych plonach, tak jak w przypadku gospodarstw – przedsiębiorstw, gdyż nasze uprawy nie są naszym głównym źródłem dochodów. Zależy nam na smacznej, zdrowej i naturalnej żywotności.

Brak certyfikatu.

Wiele osób może uważać to za poważne uchybienie, ale czy te osoby kiedy kolwiek sprawdziły proces certyfikacji, zasady i normy jakie są dopuszczalne przy uprawach ekologicznych?

Po za normami jakie musi spełniać gospodarstwo ekologiczne certyfikat to przede wszystkim koszt, inwestycja która musi się zwrócić. W tym przypadku właściele gospodarstw ekologicznych mają dwie opcje, albo podnoszą cenę finalnego produktu, albo stosują zwiększone nawożenie (oczywiście w granicach norm) oraz nawadnianie by zwiększyć plony. Z doświadczenia wiem że najczęściej rolnicy stosują obie te techniki.

Nie posiadamy certyfikatu, nie ponieślismy kosztów więc nasze uprawy nie muszą nam zwracać żadnych inwestycji, nie mamy potrzeby ulepszać natury.

Naturalna urawa bez mechanicznych narzędzi.

Wcześniej wspomniałam, że ze względu na mały areał nasze gospodarstwo nigdy nie będzie producentem przemysłowym żywności. Ze względu na małą powierzchnię nie widzimy sensu mechanicznej pielęgnacji naszych upraw. Najzwyczajniej w świecie nie opłaca się kupować drogich maszyn rolniczych, ba nie kalkuluje się kupować żadnych maszyn rolniczych.

Mniej maszyn to mniej metali ciężkich w glebie, a tym samym mniej w żywności. Co procentuje smakiem naszych plonów i zdrowiem.

Tradycyjne metody przetwórstwa.

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Nie będę oszukiwać: nasze przetwory zawierają cukier, sól i inne tradycyjnie stosowane dodatki w kuchni. Owoce i warzywa przetwarzam tak jak robiła to moja mama, babcia i prababcia. Wiele przepisów z mojej kuchni sięga lat 20 ubiegłego wieku, jakby nie patrzeć to już sto lat. Wiele metod naturalnej konserwacji żywności uległo zapomnieniu, a inne uległy modyfikacjom głównie ze względu na postęp. Staram się odtworzyć w miarę możliwości te zapomniane sposoby przetwarzania, by zachować smaki dzieciństwa na dłużej.

Pisząc te słowa zastanawiam się które słowa z tego artykułu zostaną użyte w reklamie jakiejś wiodącej marki produkującej żywność ekologiczną. I na ile będą one chwytem marketingowym a na ile prawdą?

Czy producent warzyw bądź owoców na dużą skalę jest w stanie stosować ręczne odchwaszczanie? Ręczny zbiór i to nie tylko zebranie owoców z krzewów, ale również ręczny transport do chłodni? W naszym gospodarstwie wszystko od początku do końca dzieje się tylko i wyłącznie za sprawą naszej determinacji i natury…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *